Jaka Ty piękna jesteś.
I jestem w Twoim świecie, nie będę uciekał.
Szczęście.
środa, 13 stycznia 2010
środa, 23 września 2009
niedziela, 20 września 2009
space-dye vest.
Dzisiaj jest zimno. Szukałem piosenki na ten moment i znalazłem. Zostawisz mnie jutro? Właściwie, żadne jutro. Zostawisz mnie za te kilkanaście godzin? Tego się boję. Chyba nigdy nie bałem się porzucenia.
Nigdy na dobrą sprawę nie zostałem, jeśli nie dałem ku temu dobrego powodu. Może dlatego tak mnie to przeraża. Bo mi zależy.
Zdaję sobię sprawę z tego co robię, przyjmuję konsekwencje. Nie jestem tak radosny, jak byś chciała. Nie potrafię tańczyć.
Staram się Tobie przypodobać, niektórych rzeczy nie zrobię.
Zostawisz, nie zostawisz. Za te kilkanaście godzin. Każesz mi na to czekać.
Nigdy na dobrą sprawę nie zostałem, jeśli nie dałem ku temu dobrego powodu. Może dlatego tak mnie to przeraża. Bo mi zależy.
Zdaję sobię sprawę z tego co robię, przyjmuję konsekwencje. Nie jestem tak radosny, jak byś chciała. Nie potrafię tańczyć.
Staram się Tobie przypodobać, niektórych rzeczy nie zrobię.
Zostawisz, nie zostawisz. Za te kilkanaście godzin. Każesz mi na to czekać.
wtorek, 15 września 2009
czwartek, 20 sierpnia 2009
Zasnąłem, spałem długo, obudziłem się i zapomniałem, kim jestem.
Staram się zebrać w sobie. Nawet nie depresja, po prostu wielkie zagubienie.
Gdzieś pomiędzy zdarzeniami sprzed lat, gdzieś pomiędzy przyszłością, gdzieś pomiędzy ostatnimi dniami i pamięcią mocno połamaną przez promile.
I czuję się taki wypruty, i taki pusty, i... niechciany. Niechcący przypominam sobie to, co tak bardzo chciałbym pamiętać. Słabo przypominam i tylko żałuję, że nie zapamiętam tego jeszcze raz.
Muszę zrobić sobie przerwę, przejechać się nad morze, cokolwiek. Byle nie wiało zbyt mocno. :|
Staram się zebrać w sobie. Nawet nie depresja, po prostu wielkie zagubienie.
Gdzieś pomiędzy zdarzeniami sprzed lat, gdzieś pomiędzy przyszłością, gdzieś pomiędzy ostatnimi dniami i pamięcią mocno połamaną przez promile.
I czuję się taki wypruty, i taki pusty, i... niechciany. Niechcący przypominam sobie to, co tak bardzo chciałbym pamiętać. Słabo przypominam i tylko żałuję, że nie zapamiętam tego jeszcze raz.
Muszę zrobić sobie przerwę, przejechać się nad morze, cokolwiek. Byle nie wiało zbyt mocno. :|
poniedziałek, 20 lipca 2009
okruch
Jak ćma do żarówki leci, lgnę do Ciebie, chciałbym chodzić za Tobą ile tylko się da - rysuję Cię, gdzieśtam w obszarach, które jeszcze nie uległy zakurzeniu. Chociaż nie umiem rysować, to staram się jak tylko mogę.
Nie wiem po raz kolejny co robi ze mną desperackie poczucie bycia człowiekiem. Chciałbym gwiazdy z nieba.
Jak ćma mylę się, nie nazwę Ciebie księżycem, już nie.
Chyba potrzebuję.
nie, nie do Ciebie lgnę, próbuję się uwolnić, tylko w złą stronę.
Nie wiem po raz kolejny co robi ze mną desperackie poczucie bycia człowiekiem. Chciałbym gwiazdy z nieba.
Jak ćma mylę się, nie nazwę Ciebie księżycem, już nie.
Chyba potrzebuję.
nie, nie do Ciebie lgnę, próbuję się uwolnić, tylko w złą stronę.
sobota, 18 lipca 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)







