Myślałem, że już upadłem. dostatecznie mocno, dostatecznie nisko, żeby odbić się i znowu wdrapać jakoś po cichu na wysokość oznaczoną jako "dobrze to mi nie jest, ale nie jestem nieszczęśliwy".
Resztki alkoholu jeszcze wędrują w organiźmie, są już same zmęczone, skacowane. Zaraz opuszczą ten lokal, tylko spluną na odchodne. Nie myślałem, że potrafię tyle wypić. Za dużo wódki. za dużo whisky. I kieliszek wina. I szampana.
Trochę whisky chyba jeszcze zostało. I dobrze, za kilkanaście godzin oddam ostatnie rzeczy. Jechać tylko zabrudzoną skmką do brudnego orłowa, wysiąść na brudnym dworcu i oddać brudną siatkę. to wszystko i tyle bo tak! I koniec - mihu będzie się kierował w stronę przyszłości. wobec przyszłości będzie żył, usuwając przeszłość spod kreski ułamkowej. Tylko tej przyszłości nie widać, nie wiem którędy iść i jak. Niby są jakieś poręcze - staram się je łapać, kiedy lecą w moim kierunku, ale one tylko wykrzywiają się - raz to na kształt uśmiechu, raz na kształt przezteatryzowanego grymasu. Jak moje maski. Tylko tak nie swędzą. Za to uciekają, uciekają daleko, na otarcie łez czasem tylko uderzą w skroń na pożegnanie.
Nawet nie pamiętam, o której poszedłem spać. I tajemnicą jest, dlaczego moja lewa dłoń tak boli. Tajemnicą to, co mówiłem niekiedy.
Dzisiaj 28.04.08.
Tak, obchodzę kilka rocznic.
Na swój sposób. To właśnie jedna z nich.
Nie, nie piję.
Zaczyna się kolejny dzień.
Nie mam do tego żadnych powodów, żadnego w tym celu, żadnego skutku.
Ale i tak czasem powtarzam sobie - bądź mężczyzną.
Beznadziei, bez-nadziei.
poniedziałek, 28 kwietnia 2008
niedziela, 27 kwietnia 2008
...
"Dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie. A w szczególności zrozumie, że gdy ją boli, to tak naprawdę nie boli. Gdy jej się chce, to tak naprawdę jej się nie chce, a gdy nie chce, to właśnie chce. Gdy płacze, to histeryzuje i jest niewdzięczna. Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna. Gdy się cieszy, to się wygłupia, albo jest pijana. Gdy chce ładnie wyglądać, to się mizdrzy, a gdy się kimś zainteresuje, to się puszcza. Gdy się wstydzi, to jest głupia, a gdy się nie wstydzi to jest bezwstydna. Gdy się przy czymś upiera, to przesadza, a gdy się nie upiera, to nie wie czego chce. Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna. Gdy ma ochotę na seks, to jest suką, a gdy nie ma ochoty na seks, to też jest suką. Jeśli chce być kimś – to znaczy, że przewróciło się jej w głowie, a jak nie chce być kimś, to jest głupią kurą. Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana. Wtedy też będzie wiedzieć, że gdy dostaje furii – to jej się tylko tak zdaje. W każdym razie, może być pewna, że nie ma żadnych prawdziwych powodów do gniewu i powinna udać się po poradę do psychoterapeuty."
(Wojciech Eichelberger)
(Wojciech Eichelberger)
niedziela, 20 kwietnia 2008
piątek, 18 kwietnia 2008
...
Teraz wychodzi to wszystko, uprzednio skrzętnie ukrywane, pokazujące dlaczego nie chciałem z nią być.
Wychodzi chęć posiadania i frustracja, nie miłość.
Będę pamiętał też dobre rzeczy, ale... to nie ona jest w tym momencie ważna.
Czuję się wolny, w głębszym tego słowa znaczeniu. Chcę tworzyć, chcę być. To pierwsze wiosenne promienie słońca, muszę pracować, żeby znów nie spadł deszcz. Ale tak się raczej nie stanie.
Mianowicie - znowu piszę. Piję może chwilowo zbyt dużo... Ale to się zmieni. No i padłem ofiarą konsumpcjonizmu. Poszedłem do największego w Gdańsku monumentu XXI wieku, zwanego Galerią Bałtycką.
3 pary czarnych bokserek, koszula i whisky przywróciły uśmiech na mojej twarzy. ;)
Już niedługo...
"It can't rain all the time"
Wychodzi chęć posiadania i frustracja, nie miłość.
Będę pamiętał też dobre rzeczy, ale... to nie ona jest w tym momencie ważna.
Czuję się wolny, w głębszym tego słowa znaczeniu. Chcę tworzyć, chcę być. To pierwsze wiosenne promienie słońca, muszę pracować, żeby znów nie spadł deszcz. Ale tak się raczej nie stanie.
Mianowicie - znowu piszę. Piję może chwilowo zbyt dużo... Ale to się zmieni. No i padłem ofiarą konsumpcjonizmu. Poszedłem do największego w Gdańsku monumentu XXI wieku, zwanego Galerią Bałtycką.
3 pary czarnych bokserek, koszula i whisky przywróciły uśmiech na mojej twarzy. ;)
Już niedługo...
"It can't rain all the time"
Subskrybuj:
Posty (Atom)