Zapomniałem kilku rzeczy.
Po pierwsze - zapomniałem jak się zasypia. To uciążliwa rzecz. Coraz rzadziej mi się to udaje. A kiedy już zasnę, nie kończą się problemy. Z budzeniem się jest podobnie. Zajmuje ze dwie, trzy godziny. Godziny kiedy organizm już nie odpoczywa, a jednocześnie nie może wrócić do rzeczywistego świata.
Drugą i niestety ważniejszą kwestią jest... Zapomniałem jest jak to już być naiwnym. W bliskiej obustronnie relacji trzeba się wykazywać nadmiernie tą cechą, by relacja ta faktycznie była bliska. Czy jest to naiwność prawidłowa, czy ślepa, pokazuje czas.
Trzeba być naiwnym, żeby dopuścić tą drugą osobę do każdego zakamarka swojej psychiki. Wierzyć całym swoim sercem, czy tam umysłem, że ta osoba owych zakamarków nie opluje i nie zostawi tam śmieci. Mam w sobie śmieci, przyklejone silnie przestarzałą śliną. Nie jestem czysty i nie jestem naiwny.
Jestem zwierzęciem dzikim emocjonalnie. Wciąż tylko oczekuję na atak, jestem przygotowany, nawet w momencie, w którym się łaszę. Czekam na pułapkę. Jestem czujny. Na agresję agresją, na każdy fałszywy ruch wściekłością, na każde nieprzychylne słowo...
To nie walka.
Nie można być czujnym, nie powinienem. Nie powinienem był się uczyć mieszać miłości z nienawiścią. To mieszanka wybuchowa, wybuch pozostawia zniszczenia.
Nie naprawię szybko swoich zniszczeń.
Ale łatam je, tłumaczę sobie rzeczy, staram się to wszystko poukładać... Codziennie po jednym, malutkim, pierdolonym kawałku.
poniedziałek, 29 września 2008
środa, 3 września 2008
Nocą
Dwie dusze jeszcze nigdy na tym świecie nie były tak blisko siebie. Jesteśmy wcale nie inni, nocami tylko wyrywamy z siebie resztki sił, by zaznaczyć swoje istnienia gdzieś ponad przestrzenią, ponad horyzontem. Jesteśmy za dnia jak dwa księżyce, tlące się jaskrawą poświatą, jesteśmy nocą słońcem, silnym w swoim blasku. Gdzieś na progu snu odchodzę spokojny, gdzieś na progu snu przychodzę pożegnać się z wyobrażeniami o przyszłych porażkach. Nocą jest jaśniej, nocą jest ciemniej, nocą wszystko bardziej jaskrawe. Nocą czuję Cię wyraźnie, z daleka, nocą czuję Twój zapach, zawsze, nawet gdy nie zaszczepisz mi go na dłoni…
Subskrybuj:
Posty (Atom)