Jak ćma do żarówki leci, lgnę do Ciebie, chciałbym chodzić za Tobą ile tylko się da - rysuję Cię, gdzieśtam w obszarach, które jeszcze nie uległy zakurzeniu. Chociaż nie umiem rysować, to staram się jak tylko mogę.
Nie wiem po raz kolejny co robi ze mną desperackie poczucie bycia człowiekiem. Chciałbym gwiazdy z nieba.
Jak ćma mylę się, nie nazwę Ciebie księżycem, już nie.
Chyba potrzebuję.
nie, nie do Ciebie lgnę, próbuję się uwolnić, tylko w złą stronę.
poniedziałek, 20 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
"Jestem nudziarzem. Mimo tego czasami pojawi się dziewczyna, której się spodobam. Nie wiem z jakich powodów, wiem tylko na pewno, że nie z tych właściwych. Potrafię słuchać, lubię osoby, które dużo mówią, bo ja mogę mówić mniej. Jestem trochę empatyczny, wczuwając się w drugą osobę mogę na chwile nie patrzeć na siebie. Zawsze daje do zrozumienia, że czuje się komfortowo milcząc, i że tego samego może oczekiwać druga osoba. I tak sobie często milczymy razem. Lubie gdy ten ktoś nie czuje się wtedy głupio, a to bardzo łatwo wyczuć. Taak, lubię wspólnie milczeć. I wtedy wiąże się z kimś, dziewczyna mówi, już po wszystkim jesteśmy razem, teraz możesz mi wszystko powiedzieć. Oczekuje, że zdradzę jej jakąś wielką tajemnice. Nie mam jej. Ciężko jest wtedy powiedzieć, że ja po prostu tak mam, jestem pusty w środku, w mojej głowie nic się nie dzieje, nie martwią mnie wojny, ani żadne inne wielkie problemy tego świata. Ja po prostu tak mam, taki jestem, nie umiem być szczęśliwym, nie lubię szukać szczęścia, i chce mi się pawiować na samą myśl o kolejnej próbie. Wtedy ta osoba mówi "łał, nieźle marnujesz sobie życie". Chwile jeszcze pomilczymy i znów zostanę sam. Dopiero później ona dojdzie do wniosku, że doskonale o tym wiem. Bo można się zaciekawić kimś kto siedzi z boku, trudniej jest przyjąć do wiadomości, że ta osoba ma konkretne, nie przesadzone powody do tego. Nie wiem czym jest miłość, w ilu procent składa się z pożądania, przyzwyczajenia, z chęci przytulenia się do kogoś. Nie wiem czy miłość istnieje. Trudno jest powiedzieć komuś, że naprawdę nie jest się fajną osobą, to trwa już jakiś czas i na razie nie ma szans na poprawę. Ciężko jest mówić gdy ktoś wpatruje się w ciebie uważnie, chce ci pomoc, a Ty po prostu nie masz nic do powiedzenia. Nic nie czujesz.
Nigdy nie starajcie się patrzeć w oczy komuś kto spuszcza wzrok."
Zastanawiam się od czego chcesz się uwolnić jeśli nie od własnej głowy
Prześlij komentarz