piątek, 20 lipca 2007

Kur(w)s jazdy

-Ale nie wyjeżdzamy na Wileńską???
-No jak to nie, na Chełm musimy dojechać!
------------------------------------------
-No, to tutaj przyspiesz do 80km/h
------------------------------------------
-Kurw...
-Ale przeklinaj sobie, mi to nie przeszkadza, lepiej wyładować negatywne emocje.
------------------------------------------

Generalnie wypuścił mnie po 5 minutach na miasto, po 10 na główną ulicę na Morenie. Po jakichś 25 minutach na drogę szybkiego ruchu. Fajnie było, ale to kurwa PIERWSZA jazda :P

Szkolą piratów drogowych ]:->

czwartek, 19 lipca 2007

Nie lubię p...rzeprowadzek!

Tak jak w opisie - wiadomą rzeczą jest więc, co robię ostatnimi dniami. Wielkie pakowanie, rytuał, taniec tysiąca rzeczy - w tym połowy zupełnie mi do szczęścia niepotrzebnych i nadających się na śmietnik. 
Mój pokój wygląda teraz dziwnie.
Prawie pusty, tak jak gdy się tu wprowadzałem. Minęły cztery lata, nie potrafię podsumować czasu spędzonego tutaj Nie mam nawet czasu nad tym myśleć. Nie mam nawet kurwa czasu się ogolić.
A jutro kolejna dawka tych atrakcji.  Nie lubię przeprowadzek.
Z drugiej strony - zaczyna się kolejny etap w moim życiu... No. Może inaczej  - wkrótce zacznie.
Mam nadzieję, że lepszy. Dużo na to wzkazuje, a ja staram się być optymistą.
Niech będzie. Dwa pozegnalne zdjęcia w moim - już gołym - pokoju :)

(ta piękna apaszka na szyi to wynik leczenia stanu zapalnego nerwów, mięśni, czy czego tam :])



poniedziałek, 16 lipca 2007

Początek

Nie wiem, czy będzie to typowy pamiętnik - czy będę tu pisał o kolejnych szaro-nudnych dniach. Byćmoże będzie to po prostu sen - samotny sen szaleńca, następujący gdy już zapalą się wszystkie światła.

Mam na imię Michał, jednak w internecie żyję jako "angelus" tudzież "faun".
I... nie lubię/nie potrafię przedstawiać swojej osoby w kilku zdaniach. Więc może linki i następne notki powiedzą o mnie więcej. ;]